LAST: NEVER ENDING STORYW stumilowym lesie było cicho. Drzewa szeptały coś do siebie, gdy wiatr szeleścił ich liśćmi. Pod dużym dębem mieszkał sobie Kubuś Puchatek. Z wewnątrz jego domku dochodził miarowy łomot sprawiający, że garnczki z miodem podskakiwały w kredensie. Przez okno zajrzało popołudniowe słońce. W jego świetle...
CZĘŚĆ 35: Mission in Iraq Wstawał pięknie chujowo mroźny, lutowy poranek. Cała puchatkowa ekipa słodko drzemała w misiowym domku. Kłapouch leżał na podłodze, a głowę miał wgniecioną w jedną z desek od parkietu. Prosiaczek zamknięty w mikrofalówce i jabłkiem w ryjku przypominał staropolską pieczeń. Zającopodobny przez sen marszczył...
CZĘŚĆ 34: Ladybird ach Ladybird Nadeszła zima, wszędzie było zimno i wszystko było zamarznięte, a z powodu trzech wybitych szyb w oknach, w domku Puchatka był przeciąg jak w dupie u Krzysia. - Kurewsko mi zimno !! - uroczo powitał dzień Kłapouchy - Zamknij ryj i zabij te...
Odcinek 7Koniec wg. PaszczakaNiestety wszystko co ciekawe, MUSI się zakończyć. Niestety Żulersi nie wytrzymali, byli zbyt wyluzowani by przetrwać wyścig bohaterów. Jedyne co moge to opisać ich koniec. A było to tak...13 maja był cieplutki ja sam skurwysyn. I prosze się nie dziwić, że nasi bohaterowie pozli pić...
Odcinek 6Szatan i pijacy wg. prof. Saszy.Wiecie może skąd bierze się zło? Z alkoholizmu! To on jest temu winny! A wiecie skąd biorą się sataniści? Pewnie jesteście ciekawi dlaczego zadaje takie pojebane pytania? A to przyczepiło się do mnie po ostatniej przygodzie naszej paczki. A było to tak...Był...
CZĘŚĆ 33: KLECHA's INTRUSIONDo domku Kubusia Puchatka wkroczył Xiąc. Zwyczajny maślak w służbowym uniformie - bez maskowania - nieświadomy zagrożenia.Sądząc po Wypchanej Kasą Torbie, przyszedł na kolędę. Wszedł i rozsiadł się w jedynym nieobrzyganym fotelu w izbie i zaczął majestatycznie pierdolić 3-po-3. Najwyraźniej nie dotarło do niego, że...
CZĘŚĆ 32: TERROR FROM WESTERN EUROPE Cykl przyrody jest nieubłagany. Po lecie przychodzi jesień. Słoneczko przestaje świecić, liście spadają z drzew, dzień robi się coraz krótszy. Telewizja zaczęła właśnie nadawać drugą serię hitowego serialu kryminalnego pt. "Sejmowa komisja śledcza[tm]". Nowi bohaterowie, nowe wątki, nowe zaskakujące zwroty akcji. Sukces...
Przepraszam za przerwę ale musiałem iść do kibla bo wzieła mnie sraczka. Na czym to ja skończyłem? Aaa... Mieliśmy plan jakiego pozazdrościła by nam banda Czesia z pod wschodniego monopolowca która pobiliśmy jakieś 4 miesiące temu. A było to tak. Mieliśmy zamiar upić...
CZĘŚĆ 31: TO BECOME A STARSkończył się sierpień i rozpoczął się wrzesień. Mimo, że wakacje dobiegły końca pogoda była całkiem niezła. Deszcz raczej nie padał, słoneczko jeszcze nieźle przygrzewało. Można było z powodzeniem wyczyniać na dworze różne harce.Jak zwykle w godzinach około-popołudniowych obudził się Puchatek. Kubuś zawsze kładł...
Był piękny grudniowy dzień , Ash , Misty i Brock siedzieli i jarali szlugi.Nagle Ash powiedział :-Brock skocz po wino , najlepiej najtańsze.-Zara , przeciez jeszcze musze zajarać skręta!!!!!!-Krzykną Brock.I rozpętała się wojna na słowa , a potem zaczeli się bić.Przyjechała siostra Joy (autobanem , bo autobanem ale...)...
CZĘŚĆ 30: PILGRIM DEVASTATIONTrwało sierpniowe południe. Słońce grzało niemiłosiernie, kwiaty pachły, ptaki latały, a motyle fruwały. W mediach ucichły spory spowodowane przypłynięciem statku - kliniki aborcyjnej. Jednak od tego czasu każde pojawienie się jakiegokolwiek statku wywoływało w mediach burzę - ot taki sposób niekontrolowanej reklamy. Powielając pomysł można...
Część 29: Alcoholic's crizisCiepłym, letnim rankiem w chatce Kubusia panowała błoga cisza. Wszyscy odsypiali wczorajszą balangę. Puchatek uniósł lewą powiekę, bojąc się widoku który może zastać. Było gorzej niż źle. Zwykle chatka była zupełnie zniszczona od środka, lecz teraz miś na próżno szukał oczami dachu.-Wstawać, popierdoleńcy- mruknął niezbyt...
CZĘŚĆ 28 : KUBUŚ PUCHATEK:RE-BEER-OLUTIONSUWAGA: DO CZYTANIA TEJ CZĘŚCI (trochę)POTRZEBNY JEST SŁOWNICZEK ANGIELSKO-POLSKO-WIEJSKI, DOSTĘPNY PONIŻEJPierwszy obudził się Prosiaczek. Zaraz po przebudzeniu, nawiedziła go reflexja, że lepiej by było gdyby to był sen. To co widział było przeznaczone dla marines, a nie dla delikatnego, miłego pro-siaczka (jak nazwała go...
CZĘŚĆ 27 : KUBUś PUCHATEK: RELOADED-AAAAAAA!!!-Kubuś obudził się z koszmaru. Śniło mu się że pozabijał wszystkich swych kompanów. Nigdy nie miewał snów, więc wydało mu się to podejrzane.Odpowiedź była blisko. Nasz bohater wraz ze swą brygadą naćpali się LSD, amfą i Bóg wie czym jeszcze.Gdy miś przestał się...
Odcinek 4Żule kiedyś i dziś wg. Dr. Kazimierza.Dzisiejszy wykład (ja sam, Kazek) rozpocznę małym kawałem. "Jest dwóch żulów przed monopolowym którzy się kłóca. -Weźmy dwie!-mówi jeden. -Jedną, dwóch niewypijemy! -mówi drugi. -Dwie! -mówi pierwszy. -Dobra. Żul podchodzi do lady i mów -Poprosze 4 wina marki Bachus i 2...
CZĘŚĆ 26 : I AM DREAMING OF A WHITE CHRISTMASTrwało grudniowe popołudnie roku pańskiego ....... (wiecie, chodzi o uniwersalizm). Na dworze wiater zimny wiał i kwiaty nie pachły, bo przykryła je kurewsko gruba warstewka śniegu. Słupek alkoholu w urządzeniu zwanym termometrem spadł tak nisko, że był praktycznie niewidoczny.Powodowało...
CZĘŚĆ 25 : HARD TIMESNastała jesień. Żółte liście zaczęły opadać z drzew. Płody rolne zostały już zebrane. Matka Natura szykowała się do zimowego snu. Najgorsze w tym wszystkim było to, że powoli wyczerpywały się surowce niezbędne do produkcji tak przez wszystkich uwielbianego Heraclesa.Ekipa ze Stumilowego Lasu przebywała u...
CZĘŚĆ 24 : GUESS WHOOSE BACKWstawał piękny lipcowy poranek. Słoneczko leniwie wychylało się zza horyzontu. Jego promienie przedzierały się przez chmury i wpadały przez lekko brudną i obrośniętą pajęczynami szybę do chatki Kubusia Puchatka. Tam na podłodze spokojnie drzemali sobie Kubuś, Kłapouchy, Tygrysek i Królik. Cali byli ufajdani...
THE ŻULERSOdcinek 3Jak żule obchodzą święta. wg. mgr. Archiego.Był to piękny gruniowy poranek, 26. Piękny śnieżny poraneq. Mój mózg pracował ciężko co by skombinować coś na święta lecz nic nie mogłem wymyślić. Zapasy wytrawnego wina Bachus skończyły się przed tygodniem a my żadnego aloholu prócz...
23 : SYMPATHY FOR THE DEVILByło piękne czerwcowe popołudnie. Żar lał się z nieba, choć sytuację ratował lekki wiosenny wietrzyk. Jednak na horyzoncie zbierały się ciemne chmury...Nasi kompani w pełnym składzie spoczywali, po całonocnej i z lekka rannej libacji alkoholowej, pod wielką lipą. Kłapouchy swój wielki, opuchnięty łeb...