Nastolatka spotyka przyjaciółkę i pyta ją: - Od kogo masz te włoskie kozaczki? - Od świętego Mikołaja. - A ten turecki kożuszek? - Od świętego Mikołaja. - A tę czapkę z lisa? - Też od świętego Mikołaja. - Pewnie ten dzieciak w wózku, to też od świętego Mikołaja? - Nie. Bocian mi go przyniósł.
Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi: - wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna! Zakonnice na to: - uuuuuuuuuuuuu.. A tylko jedna - hihihi!!! Siostra mówi znów: - znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę Wszystkie zakonnice - uuuuuuuuuuuu... A tylko jedna - hihihihihi..... Siostra kontynuuje: Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!! Wszystkie: - hihihihihi..... A tylko jedna: - uuuuuuuu....
Mama mówi do dziecka rzucającego zabawkami w komputer: - Nie rób tego, bo zbijesz monitor i tatuś będzie musiał kupić mamusi nowy komputer.... Zaraz, zaraz, poczekaj. Masz tu porządny młotek!
przychodzi kobieta sie wyspowiadac. *Prosze ksiedza nazwalam dzisiaj faceta sk*rwielem -a to dlaczego?? *bo mnie dotykal -tak jak ja to teraz robie?*tak,tak jak ksiadz -to nie powod aby go tak nazywac *ale on jeszce cos zrobil? -co takiego? *zaczal mnie rozbierac -tak jak ja teraz? *tak tak jak ksiadz -ale to nie powod aby go tak nazwac *ale on jeszcze cos zrobil wlozyl wie ksiadz co w wie ksiadz moje co? -tak jak ja teraz to robie? *tak to nie powod aby mezczyzne nazywac sk*rwysynem *no ja wie,ale on mi pozniej powiedzial ze ma hiva - a to SK*RWYSYN
Dziewczyna skarzy sie swojej mamie: - Wiesz mamo, mój chlopak próbowal mnie pocalowac... - I co ty na to? - Powiedzialam, ze nie chce go widziec! - Wyszedl? - Nie, zgasil swiatlo...
Trzy kobiety po 60-tce przychodzą na pływalnię. Pierwsza wskakuje do wody i płynie z zawrotną prędkością. Ludzie patrzą i mówią:- Jeezu, gdzie się pani tak nauczyła pływać? Babka odpowiada: - Aaa, w 1934 przed wojną byłam mistrzynią Europy w pływaniu!Druga wskakuje i płynie jeszcze szybciej! - A pani gdzie się uczyła pływać? - W 1934 przed wojną byłam mistrzynią |wiata w pływaniu! Trzecia wskakuje i płynie jeszcze szybciej! - A pani to gdzie się uczyła pływać??? - W 1934 przed wojną byłam prostytutką na telefon w Wenecji!!!!
Tramwaj. Stoi gruba baba z zakupami, a obk niej murzyn. Nagłe hamowanie, murzyn przewraca się na babę : - Sorry, mówi murzyn ; - U nas w cywilizowanym kraju mówi się " przepraszam " - powiedziała baba. Na to murzyn łamaną polszczyzną : A u nas, w niecywilizowanym kraju, takie stare grube baby się zjada :D:D
Uczelnia. Wykład prowadzi jakiś typowy szowinista, co lubi niewybredne dowcipy na temat płci pięknej. Jedna dziewczyna wchodzi spóźniona, profesor: - Co pani tak długo te majtki ubierała? Ona: - A kto by w czerwcu majtki nosił?
Pewna Kobieta w bibliotece czyta książkę. Nagle podchodzi do niej obcy mężczyzna i pyta : - co panii czyta? - geografię seksu i tu pisze ze najlepsi w tym to są żydzi i indianie - a moze ja się przedstawię Mojżesz Winetu do usług
Kobieta bierze lekcje golfa, ale nie moze trafic w pileczke, gdyz ciagle zle chwyta kij. W koncu zniecierpliwiony instruktor mowi: - Niech pani wezmie kij tak, jakby pani dotykala czlonka swojego meza! Kobieta bierze zamach i ... pileczka toczy sie na jakies 10 metrow. - Dobrze.... - cedzi instruktor. A teraz prosze wyjac kij z ust i uderzyc porzadnie...
Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają trzecią. - Na czym byłyście? - pyta trzecia. - Hm... - zaczyna jedna - zaraz, bo zapomniałam... Pomóżcie mi... Co to jest, takie czerwone z łodygą i listkami? - Kwiat. - Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami. - Róża. - O właśnie! Róża na czym byłyśmy?