W ponurej spelunce przy stoliczku siedzi dwóch lysych,wytatuowanych i poteznie zbudowanych braci...a przy stoliku naprzeciw siedzi chuderlawy i mocno wstawiony starszy pan.Nagle wstaje podchodzi do gosci i mówi -A ja wasza matke mialem jak chcialem i kiedy chcialem. Goscie poczerwienieli,zacisneli piesci ale sie opanowali.Na to dziadek znowu -Jak robilem to z wasza matka to jeczala jak kotka. Bracia nie wytrzymali,zerwali sie na równe nogi, wzieli dziadka pod pachy... -Chodz tato do domu masz juz dosc
Pijany jest w łóżku z żoną. Żona mówi: -pokochajmy się trochę! -No dobra! Nagle żona czuje coś zimnego w swojej "dziurce": -ojejku! Stasiu! Jak ty zmarzłeś! -to nie ja tylko butelka - nie miałem jej gdzie włożyć
Przez pewną miejscowość stacjonował przejazdem wagon ze spirytusem. Wagon zoztał skradziony. Policja dotarła po śladach, do zalanego w trup Kowalskiego.I pyta się: -gdzie jest wagon? -sprzedałem. -a co zrobiłeś z pieniędzmi? -przepiłem
idzie facet o 1:00 w nocy i krzyczy - ludzie ludzie wszyscy pozapalali swiatla i przejeci wyskakuja na balkony a pijak - a czemu wy jeszcze nie spicie?
Podjeżdża Pamela A. swoiją limuzyną pod most, uchyla okno i wyciągniętą ręką woła pijaka który śpi pod mostem. Pijak podchodzi do auta i pyta się o co chodzi. Pamela mówi: zrób mi dobrze ustami a dostaniesz 100 dolców. Pijak zabrał się do roboty kiedy nagle Pam puściła bąka. Jaki z tego morał? Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje.
Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny, zarośnięty idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni: - Mietek zjesz śniadanie? A facet wali się w łeb i mówi: - Mietek!!!
idzie sobie pijak ulica.raz sie zaczyna smiac jak glupi, a raz machnie reka i zaczyna wyc. w koncu podchodzi do niego przechodzien i pyta: -panie z czego sie tak smiejesz? -bo opowiadam sobie kawaly. -a czemu tak wyjesz? -bo niektore juz znam...
Lata 50. Prelekcja w kołchozie na temat alkoholizmu. Prelegent: - Towarzysze kołchoźnicy! Alkoholizm to straszliwa choroba społeczna. Od alkoholików odchodzą żony. Nagle prelegentowi przerywa głos z sali: - Towarzyszu prelegencie, mam pytanie techniczne: Ile trzeba wypić?
Pewnego dnia na głównej ulicy zaczeła z hydrantu cieknąc woda lecz zaraz pojawił sie hydraulik ktory zaczął przykrecac ow hydrant. Gdy kolo niego zatrzymuje sie zalany facet i mowi: - panie! panie nie trzęś ta ulica bo ustac nie moge!
Kowalski wraca z baru ze swoim kolega. Nagle mowi: - Chodz Zenek, pojdziemy do mnie, dokonczymy zabawe! Na to Zenek: - Nie lepiej nie bo u ciebie jest i zona i tesciowa... - Och daj spokuj Zenus, one nam nie beda przeszkadzaly. Wchadza do domu, a tu juz biegna do nich rozesmiane zona i tesciowa. Szybko podstawiaja kapcie, wciskaja w rece wodke, podaja pyszna kolacja, wprowadzaje ich do kuchni, odsuwaja krzeslo. - Ty, stary jak ty je tak wychowales? - To proste. Przychodze do domu nachlany, one na mnie z krzykiem, to biore nozyczki i ostrzyglem pudla. Na drugi dzien przychodze pijany, one na mnie z krzykiem, biore nozyczki i ostrzyglem pudla. Na trzeci dzien wracam pijany, one na mnie z krzykiem, wzialem siekiere i zarabalem pudla. - No dobrze, ale co to ma do rzeczy? - One sa juz po drugim strzyzeniu.
W środku nocy pod wielkim blokiem staje pijany facet i krzyczy: - Ludzie! Luuudzieee! Wszyscy wyglądają z okien, a on krzyczy jeszcze głośniej: - A czemu wy jeszcze nie śpicie?
Pijak złapał nad morzem złotą rybkę i ona obiecała mu spełnić jego 3 życzenia w zamian za wolność. Pierwsze życzenie: - Niech woda w rzekach zmieni się w wino! Pijak podbiega do wpływającej do morza rzeczki, próbuje i rzeczywiście, świetne wino. - To niech cała woda w morzach zmieni się w wódkę! Próbuje wody z morza, świetna wódka. Facet ma jeszcze trzecie życzenie, myśli, myśli, myśli, nic mu nie przychodzi do głowy, w końcu mówi: - No, złota rybko, jeszcze pół litra i jesteśmy kwita!
Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar właśnie zaczyna wybijać godzinę. - Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać...