Idzie policjant drogą i widzi stojącego ,zamyślonego mężczyzne podchodzi do niego i pyta: -co Pan tu robi a facet na to: -kontempluje -jak cię pi******* to będziesz prosto pluł!!!
Stoi policjant na skrzyżowaniu, jedzie woźnica koniem i policjant nie chce go przepuścić mówi, że objazd na około ale woźnica go prosi kilka minut a ten nic, więc woźnica się wkurzył i pojechał do baru na piwko po 3 piwach wraca a ten smerf dalej stoi i znowu go wygania na objazd a jak nie to dostanie mandat więc woźnica znowu pojechał na piwko i po3 wraca patrzy zza rogu a ten h.j dalej stoi więc odpią konia i go na wóz a sam zaczą ciągnąć wóz podjerzdża do gliny a on do niego: -i co ku..a doigrałeś się mandatu. A chłop doniego pokazując na konia stojącego na wozie: -gadaj pan z woźnicą!
Siedzi facet na peronie i miesza gowno z piaskiem. Podchodzi do niego konduktor i pyta: - Panie, co pan robisz? - Mieszam gowno z piaskiem. - A co z tego bedzie? - Kolejarz. Gosc sie wkurzyl nieziemsko, polecial po kierownika stacji, ze tu jakis menel czlowieka pracy obraza. Podchodzi wiec kierownik: - Panie, co pan robisz? - Mieszam gowno z piaskiem. - A co z tego bedzie? - Kierownik stacji. No rzeczywiscie, co za beszczel, ploretariat obraza. Policje trzeba wezwac jak nic. Przyjechal radiowoz, kolejarze opowiedzieli niebieskiemu cala sytuacje. Podchodzi wiec do gostka: - Panie, co pan robisz? - Mieszam gowno z piaskiem. - Bedzie z tego policjant - prowokuje go glina. - Za malo gowna.
Policjant pyta faceta bijącego psa na ulicy: - Dlaczego tak pan bije swego psa? - Bo to bydlę przed chwilą pożarło mi legitymację członka Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami!
Policjant: - Od roku przesiadujecie tu w zgodzie nad brzegiem jeziora i łowicie ryby. Dlaczego akurat dzisiaj, po złowieniu ryby, doszło między wami do bójki? - Bo to była nasza pierwsza ryba, panie władzo!
- Z czego żyjecie? - pyta policjant jakiegoś podejrzanego typka. - Z zakładów! - Co to znaczy "z zakładów"? - Normalnie. Zakładam się z kimś i wygrywam. - Zawsze? - Zawsze! - No to załóżmy się. Chciałbym się przekonać, czy mówicie prawdę. - Mogę się założyć, że mam na dupie swastykę. - Nie wierzę - stwierdza policjant. - Załóżmy się o dychę! - W porządku. Poszli do jakiegoś kata. Mężczyzna ściągnął spodnie, wypiął tyłek, a policjant nachylił się nad nim i uważnie go ogląda. Wreszcie z triumfem woła. - Wygrałem! Nie masz żadnej swastyki! Należy mi się dycha! Mężczyzna płaci, a policjant zadowolony zauważa: - No i co się tak chwaliliście, że wygrywacie każdy zakład? - Bo wygrałem! - Jak to? - Widzi pan władza tych pięciu kolesiów po drugiej stronie ulicy? - Widzę! - Właśnie się z nimi założyłem o trzysta tysięcy, że mi pan władza do dupy zajrzy...
Przychodzi policjant do domu, żona otwiera mu drzwi a on od razu łup jej prawego sierpowego na twarz, potem poprawił lewym prostym, żona pobita pyta: - Co wyście tam dzisiaj robili? - Uczyliśmy się boksu. Na drugi dzień. Policjant wraca do domu, żona mu otwiera, a on znowu od razu kopie ją w twarz, potem seria ciosów prostych w przeponę, żona zmaltretowana pyta: - Stary a coście dzisiaj robili? - Uczyliśmy się KARATE. Trzeciego dnia policjant wraca do domu, żona ostrożnie otwiera mu drzwi, patrzy ... a policjant ma rękę na temblaku, twarz pokiereszowana, noga powłóczy, żona przerażona pyta: - O boże ... a coście dzisiaj robili? - Uczyliśmy się jeść nożem i widelcem - odpowiada policjant.
Dwóch ZOMO'wcow leje w lesie, nagle jeden mówi: - Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz ? - Bo leje po spodniach. - A nie szkoda Ci spodni ? - Nie, bo leje po Twoich.
Dlaczego policjanci noszą pałki długie i krótkie ? - Jeśli idzie dziesięciu policjantów i jeden NASZ to oni wyciągają te krótkie i GO bija. Jeśli natomiast idzie dziesięciu NASZYCH i jeden policjant to on wyciąga ta długa pałkę i ŚLEPEGO UDAJE.
Sierżant pokazuje przyszłym policjantom pistolet maszynowy. - To jest automat. - Automat? - dziwi się jeden z aspirantów - A gdzie jest otwór na monetę?